|
Zdzisław Beksiński (ur. 24 lutego 1929 w Sanoku, zm. 22 lutego 2005 w Warszawie) — polski malarz, rzeźbiarz, fotografik, rysownik i artysta posługujący się grafiką komputerową. Ojciec Tomasza Beksińskiego.
W 1952 roku ukończył wydział architektury na Politechnice Krakowskiej. Po studiach od 1955 przez kilka lat pracował w studiu projektowym Fabryki Wagonów w Sanoku. Jego syn, Tomasz, popełnił samobójstwo, a żona, Zofia, zmarła po ciężkiej chorobie
Artysta zajmował się fotografią, rysunkiem, rzeźbą, a także grafiką komputerową. Najpełniej jednak wypowiadał się w malarstwie. Początkowo zajmował się fotografią artystyczną i rysunkiem, a następnie malarstwem i rzeźbą. Znana jest anegdotka o pierwszym obrazie malarza. Beksiński został poproszony przez przyjaciela o namalowanie obrazu dla żony. Malarz niechętnie spełnił prośbę, ale gdy namalowany obraz nie spodobał się obdarowanej, Beksiński namalował kolejny. Ten również nie zyskał uznania w oczach kobiety. Tak powstały więc pierwsze obrazy Beksińskiego.
Pierwszym poważnym sukcesem artystycznym Beksińskiego była wystawa zorganizowana w Warszawie w 1964 r. przez znanego krytyka Janusza Boguckiego. Artysta nigdy nie nadawał tytułów swoim obrazom. Uważał je za swoją subiektywną wizję świata. Rzadko też je komentował.
W latach 70. i 80. stał się popularny zarówno w kraju jak i za granicą. Jego obrazy pokazywane były w prestiżowych galeriach na całym świecie, m.in. we Włoszech, Niemczech, Francji, Belgii. Artysta jako jedyny Europejczyk miał stałą ekspozycję w muzeum sztuki w japońskiej Osace.
Zdzisław Beksiński miał kontakt z wieloma artystami, lecz jedyną osobą którą uczył malarstwa był Adrian Kędzia, artysta który nigdy nie zyskał większego rozgłosu a znaczna wada wzroku zmusiła Adriana do rezygnacji z malarstwa.
Beksiński cały swój dorobek artystyczny zapisał w testamencie sanockiemu Muzeum Historycznemu. Muzeum posiada największy zbiór dzieł artysty - około 300 obrazów, reliefów, rzeźb, rysunków i grafik, powstałych w latach 1954-2002.
Zdzisław Beksiński mieszkał w Sanoku 22 lata, zajmując się głównie fotografią artystyczną. Wiesław Banach, dyrektor muzeum, wspomniał, że prace te - jak uważał sam artysta - "zbyt go obnażały". Beksiński spalił je w ogrodzie, nie pozostawiając żadnej dokumentacji.
Mało kto kojarzy Beksińskiego z czarno-białymi zdjęciami. Jednak to właśnie one rozpoczęły jego drogę do wielkiej sławy. Jego fotografie przedstawiały ludzkie postacie, często w niecodziennych pozach: skulone, jakby bały się czegoś, modelki były owinięte sznurkami, deformującymi ich ciała. Robił zdjęcia piękne, estetyczne, ale zarazem brutalne. Beksiński "pastwi" się nad żywą osobą, sadystycznie deformuje ciała ludzkie. To motywy często spotykane w późniejszej twórczości artysty. Jednak to twórczość malarska, przyniosła mu pierwsze sukcesy. Niezwykła siła wyobraźni swobodnie uzewnętrzniła się w jego obrazach. Do własnej formy wypowiedzi, stworzenia warsztatu artystycznego dochodził Beksiński żmudną, zupełnie samotną pracą bez korekt profesorów i kolegów. Beksiński otwierał się na podświadomość, nie bojąc się tego, co w niej znajdzie i z tych właśnie doświadczeń zaczęło się kształtować malarstwo "okresu fantastycznego". Utrwaliła się też wtedy technika, której artysta pozostał do końca wierny - malarstwo olejne na płycie pilśniowej. Zarzucano Beksińskiemu różnego rodzaju niekonsekwencje formalne i odejście od postimpresjonistycznej koncepcji obrazu jako płaszczyzny malarskiej zapełnionej w określonym porządku. Ład obrazów Beksińskiego miał naturę czysto psychologiczną. Dokonał też rzeczy niespotykanej: wzbudził zainteresowanie masowego odbiorcy, dość przecież obojętnego na wszelkie sprawy sztuki najnowszej. Czy sztuka Zdzisława Beksińskiego prowadzi nas ku rozpaczy, czy może daje choć odrobinę nadziei, pozostanie zawsze osobistą refleksją każdego z widzów.
Muzeum Zdzisława Beksińskiego znajduje się w Miejskiej Galerii Sztuki w Częstochowie Obrazy Beksińskiego można zobaczyć też w Muzeum w Sanoku.
Dyrektor warszawskiego Centrum Sztuki Współczesnej, Wojciech Krukowski, uważa, że sztuka Beksińskiego była specyficzna, bardzo osobista, trudna do jednoznacznego określenia.
"W głównej mierze rozwijała się poza obszar zainteresowań krytyków sztuki najnowszej" - podsumował Krukowski.
"Nad rodziną Zdzisława Beksińskiego wisi dziwne fatum, jego syn Tomasz popełnił samobójstwo, żona Zofia zmarła po długiej chorobie, a jedyny człowiek który mógł się nazywać jego uczniem, Adrian Kędzia, musiał przestać malować z powodu poważnej wady wzroku. Nie wiem ile jeszcze nieszczęść spotka Beksińskiego, ale tak bardzo tragedia pasuje do jego sztuki." - Jerzy Duda-Gracz
"Zdzisław Beksiński miał tę rzadką odwagę, że w sztuce robił naprawdę to, co chciał. Wydawało się wielu, że artysta snuje tylko bez końca makabryczne opowieści o kaleczeniu i rozpadaniu się ciała, o umierających i martwych, o tym, że wszystko podszyte jest śmiercią, że każdy człowiek zawiera w sobie kościotrupa - symbol jego nieuchronnego losu." - Andrzej Osęka
"Dramatyczne okoliczności jego śmierci w pewien sposób przypominają aurę jego sztuki" - Edward Dwurnik
Krytycy widzieli w onirycznych wizjach artysty ślad traumatycznych przeżyć wojennych (Beksiński mieszkał w pobliżu getta), jednak sam malarz stanowczo zaprzeczał tym interpretacjom.
Podobnie jak w przypadku zmarłego trzy miesiące wcześniej Jerzego Dudy-Gracza, dzieła Beksińskiego były popularne wśród publiczności, krytycy jednak często odnosili się do nich sceptycznie.
"Wszyscy mamy problem śmierci przed oczyma. Nie jestem wyjątkiem. Osobiście bardziej boję się umierania niż samej śmierci. Nie jest to lęk przed nicością, ale przed cierpieniem i tego się chyba bardziej obawiam" - powiedział artysta w lipcu 2002 roku, podczas otwarcia wystawy fotografii w warszawskiej Zachęcie, ostatniej jego ekspozycji w stolicy.
Beksiński został zamordowany w swoim mieszkaniu w Warszawie w wieku 76 lat, w nocy z 21 lutego 2005 na 22 lutego 2005 roku. Zabójcą okazał się syn człowieka, który od lat pracował dla artysty jako tzw. złota rączka. Morderca zadał mu siedemnaście pchnięć nożem. Motywem było odmówienie przez Beksińskiego skromnej pożyczki. Zatrzymany przez policję nazajutrz po zabójstwie sprawca skazany został w listopadzie 2006 na 25 lat więzienia. Obrońca sprawcy złożył apelację. 16 maja 2007 roku sąd utrzymał w mocy wyrok sądu I instancji.
źródło wikipedia.pl |
SIUDMAK Wojtek artysta pochodzenia polskiego, zamieszkały we Francji od 1966 r., uważany jest za jednego z czołowych reprezentantów realizmu fantastycznego (jak M. C. Escher, M. Klinger, L. Fini i inni). Wojtek Siudmak nazywa się hiperrealistą fantastycznym, podkreślając swą oryginalność. Realizm fantastyczny, łączący nadrealną wizję ze sztuką naturalistyczną, ma swe korzenie w surrealizmie reprezentowanym przez S. Dali, R. Magritte, P. Delvaux. SIUDMAKA łączy z Dali wirtuozeria w oddawaniu trójwymiarowego złudzenia przestrzeni, poczucie światła i cienia, perspektywy linearne i powietrzne. Do tych tradycyjnych środków wyrazu SIUDMAK dodaje elementy czysto realistyczne i bardzo osobiste, gdzie perfekcja techniczna jest na usługach oryginalnej i bujnej wyobraźni. Ponadczasowa, daleka od teoretyzowania i mody, sztuka SIUDMAKA kontynuuje tradycje wizjonerów naszej historii. Sztuka jego urzeka wirtuozerią malarską, fascynuje wykraczającą poza normy wyobraźnią oraz bogactwem intelektualnym. Świat jedyny w swoim rodzaju, pełen osobistej symboliki, fantastycznych konstrukcji o dziwnych i nieoczekiwanych splotach myślowych. Krocząc śladami tradycji malarstwa Renesansu, artysta proponuje nam podróż bez granic po jego fantastycznym świecie. Rządzi tam jego dewiza "Tylko marzenie morze przekroczyć niepokonalne przeszkody". Liczne osobistości wyraziły swój podziw dla Jego malarstwa: Wojtek Siudmak "Jaka bezgraniczna fantazja i jaka cudowna zdolność realizowania jej. Talent niemalże niewiarygodny, zdolniejszy i bardziej nieskończony niż ten, który tworzy, wyraża i prowadzi nasze najbogatsze marzenia." Federico Fellini "W moim domu, tam gdzie spędzam wiele czasu, wisi obraz Festiwalu w Cannes 1976. Podpisany jest SIUDMAK. Od lat podróżuję po świecie jego sztuki. Dzięki niemu wraz z nim, marzę o obrazach ze świata poza horyzontem. Hiperrealistyczny, przekraczający rzeczywistość, intymny z nieskończonością SIUDMAK spokojnie panuje nad swym niezwykłym szaleństwem. Ma boski dar materializowania swojej wyobraŹni. Potrafi nas wciągnąć w swoją niezwykłą podróż." Jean-Jacques Annaud Jego cudowna sztuka rysunku i jego wyczucie światła i cienia, nadają jego wizjom wielką głębię i rozszerzają bogaty wachlarz kolorów i materii. W jego dziełach jest spokojna siła i nieskończona przestrzeń do poznawawania i wyobrażania. George Lucas "Jego moc twórcza bliska jest geniuszowi i z tego geniuszu rodzi się nasza emocja, która nigdy nie słabnąca, wprowadza nas w świat fikcji i fantastyki." Francis Lai "To piękno jest zaskakujące i urzekające, podobnie jak widok tęczy na niebie, która jest oczywistym pięknem." Guy Beart "SIUDMAK to Michał Anioł science fiction, który ukazuje nam hieratyczne postacie o atletycznych, umięśnionych ciałach, przywodzące na myśl anatomię Michała Anioła, mężczyzn, kobiet, oczekujących, jakby zawieszonych w wodach płodowych, poza czasem. To nieskończenie zaskakujące i pociągające." Michel Nuridsany "Blaskiem malarstwa przypominający Ingresa, kryjący w sobie wyostrzone spojrzenie Gustave Moreau i Dali - SIUDMAK celebruje odwieczne Wniebowzięcie Kobiety." Paul Guth "Sztuka SIUDMAKA jest jedną z najbardziej pasjonujących. Nie tylko przez niezrównany spokój jaki roztacza, lecz również przez swe nigdy nie zgłębione znaczenie. Sztuka alegoryczna, jeśli tak ją nazwać, gdzie każdy szczegół może oznaczać jakieś słowo, zdanie, myśl, sztuka przeniknięta literaturą, sztuka gdzie każdy fragment obrazu promieniuje na pozostałe i tworzy nieskończone łańcuchy skojarzeń. " Jacques Goimard Wszelkie prawa autorskie należą do WOJTEK SIUDMAK Artwork copyright Siudmak. |
- Boris Vallejo - urodził się w Limie (Peru), również w kraju uczęszczał do National School of Fine Arts. W 1964 wyemigrował do USA, gdzie stworzył dużą ilość prac na tematy fantastyczne, mając kontrakty z liczącymi się domami wydawniczymi w temacie fantazy i science fiction. Borisa Vallejo tworzył także ilustracje na okładki płytowe oraz filmowe plakaty reklamowe. Boris Vallejo jest w czołówce artystów sztuki sci-fi naszych czasów. Jego prace są znane głównie z powodu nieprawdopodobnej szczegółowości, erotyzmu oraz fantastycznych stworów. Większość z jego prac jest umiejscowiona w pradawnych czasach ale wszystkie mają rewelacyjną jakość. Aby ukazać piękno jego sztuki, poniżej prezentuje kilkanaście prac. Vallejo poświęcił się tematyce fantasy z dwóch powodów. Po pierwsze: chciał pracować jako malarz i to malarz, który ciągle ma nowe zamówienia. Po drugie: zdecydowanie woli malarstwo realistyczne, którego głównym tematem jest człowiek i otaczająca go przyroda. jak sam nieraz mówił, Borisa Vallejo żyje w idealnym dla siebie okresie, kiedy to wzrostowi zainteresowania literatura fantasy towarzyszy wzrost jego umiejętności i rozwój talentu. Kiedy rozpoczynał swoja prace zawodowa, na rynku królowały magazyny i komiksy wydawane w masowych nakładach, drukowane na kiepskim papierze. Boris projektował do nich głownie okładki. Borisa Vallejo Mówi, ze potrafił w ciągu tygodnia zrealizować dwa, trzy tego typu zamówienia. Obecnie wstydzi się tych prac, gdyż są one dużo gorsze od wstępnych szkiców, które wykonuje teraz do swoich obrazów. Wzrost popularności literatury fantasy spowodował, ze zainteresowały się nią również poważne firmy wydawnicze. Borisa Vallejo początkowo otrzymywał od nich zamówienia, ale szybko się one skończyły. Wydawcom nie odpowiadał poziom jego prac. Boris rozpoczął ciężka prace nad doskonaleniem swojego warsztatu. Jej wynikiem był, przygotowany wspólnie z żona, album Mirage który powstawał ponad dwa lata. Do prac pozowała głownie jego żona, a także kilku najlepszych przyjaciół, którzy w tych ciężkich (finansowo) chwilach nie odwrócili się od nich. Trud ten się opłacił. Boris Vallejo powrócił już jako mistrz. W ciągu tych lat nie tylko udoskonalił swój warsztat, ale poznał tez gruntownie anatomie człowieka i zwierząt, historie biżuterii, broni i architektury. Dopiero tak przygotowany potrafił sprawić, ze jego prace stały się, przy całej swojej fantastyczności, przekonujące, pełne doskonale wkomponowanych detali, czasami dowcipne. Boris Vallejo Pytany, dlaczego głównymi bohaterkami jego prac są kobiety, odpowiedział, ze o to powinno sie spytać raczej pisarzy i wydawców. On osobiście przeciwko temu nic nie ma. Boris Vallejo stara przedstawiać w swych pracach przede wszystkim świat ludzi i zwierząt. Woli, aby dominowały muskuły niz. maszyny czy tez jakieś kombinacje zwierzęco-techniczne. To częściowo ogranicza go do pracy w reklamie i do ilustrowania tekstów fantasy, gdyż wydawcy, z nając jego upodobania, proponują mu zazwyczaj taka tematykę. Łatwo mo żna zauważyć, jak wielka pomocą w pracy Borisa Vallejo jest fotografia która, jak sam mówi: "oszczędza czas i pieniądz". Zaczerpnięte z miesięcznika "Fantastyka"
|
Luis Royo Biografia - urodził się w 1954 w Olalla, Teruel (Hiszpania). Studiował rysunek techniczny, malarstwo, projektowanie wnętrz w Głównej Szkole Przemysłowej oraz w Szkole Sztuki Stosowanej w Zaragozie. Pracował także nad kilkoma projektami wnętrz pomiędzy 1970 - 79. Od 1972 do 76 Luis Royo brał udział w zbiorowym pokazach malarskich o charakterze krajowym. W 1977 stworzył malowidło wielkiego formatu używając wielu technik, które było pokazywane w kilku miastach. Od 1978 Luis Royo rozpoczął rysowanie komiksów dla różnych fanzinów, a w 1980 jego dzieła były wystawione Angouleme Fair (to chyba jakieś targi?) Pomiędzy 1981 a 1982 jego komiksy były publikowane w magazynie Comix International i Rambla, oraz okazjonalnie w El Víbora i Heavy Metal. Od 1983 zaczyna się kariera luisa Royo jako ilustratora dla NORMA Editorial. Jego prace opuściły kraj i coraz częściej były publikowane na calym świecie. Pracował w USA, Anglii, Szwecji, tworząc na zamowienie okladki do książek dla wydawnictw : Tor Books, Berkley Books, Avon, Warner Books, Bantam Books. Tworzył także okładki dla amerykanskich czasopism, takich, jak Heavy Metal i National Lampoon, oraz europejskich , np: Cimoc, Comic Art, Ere Comprimée, Total Metal i innych. Stworzył także okładki do filmów video i gier video w różnych krajach. W 1985, gdy pracował jako ilustrator w Stanach i Europie, czasopismo Colección Rambla wydało komiks narysowany przez niego. W 1986 Ikusager Ediciones S.A. wydało DESFASE - eksperymentalny album komiksowy. Od 1990 Luis Royo zwiększył ilość własnej twórczości, łącząc ją z pracami zleconymi. W 1992 NORMA Editorial wydało w Hiszpanii książkę WOMEN ("Kobiety") - wybór ilustracji, jakie narysował Luis Royo przez ostatnie 8 lat. Soleil Productions zrobiło francuską wersję, a Edition Comic Forum wersję niemiecką tej książki. Zrobił także małą wystawę pokazującą oryginały. W 1993 Comic Images wydało okolicznościowe kartki FROM FANTASY TO REALITY, zawierające niektóre ilustracje stworzone przez Royo. W 1994 NORMA Editorial wydało nowy album Luisa Royo - MALEFIC w Hiszpanii, wydany także we Francji, Włoszech. Album WOMEN został wznowiony, a w "Penthouse" poświęcił cały artykuł na temat tej książki. Od 1995 prace zlecone Luis Royo- okładki do książek Luisa Royo, zaczęły się cieszyć popularnością także wśród innych wydawnictw, np. Ballantine, Nal, Daw, Doubleday, Harper Paperbacks, Zebra, Fasa Corporation. Luis Royo Opracował okładki dla kieszonkowych wydan Star Trek, pracował nad Penthouse Comix, Marvel's Fleer Ultra X-Men. Obecnie jego ilustracje ukazują się w różnym formacie, jako kalendarze, plakaty, na koszulkach, okładkach CD, podkładkach pod myszki, albumy : THE ART OF HEAVY METAL, THE BEST OF ROYO. W 1997 magazyn Heavy Metal, w którym publikowano jego prace jako okładki i kalendarze, poświęcił mu specjalną galerię. W1998 Luis Royo stworzył kolejny album pt. III MILLENNIUM. Dał w nim wyraz osobistych spojrzeń na koniec wieku. W 1999 na targach komiksowych w Barcelonie Luis Royo zaprezentował swój nowy album DREAMS. Są tam zawarte jego zlecone prace wykonane w ciągu ostatnich 10 lat. W tym roku opublikowano nowy album PROHIBITED BOOK. Album ten ukazuje ilustracje Luisa Royo w zupełnie nowym stylu, odbiegającym od jego dotychczasowej twórczości - jest to sztuka bardziej erotyczna i zmysłowa, niż kiedykolwiek.
|
|
|